niewartazachodu | e-blogi.pl
Blog niewartazachodu
a miało być tak pięknie ... 2018-05-09

Wczoraj pięknie dzisiaj beznadziejnie ... Gdzie tu logika ? 


Okazało się że pracy nie mam, mieszkanie z tego powodu tez musiałam odmowic ... eh... szkoda słów..


Zawsze musi się coś spierdolić już mam tego dość :( 


jest pięknie :) 2018-05-08

Jest pięknie, mam pracę , mam mieszkanie. Teraz tylko zostało przeczekać 19 dni do wyprowadzki i 21 na pana Ł. :D 


Nikt nie ma pojęcia jak się cieszę :) Teraz to mogłabym góry przenosić. Kocham moich Rodziców ale nie mogę tu dłużej mieszkać. Fajnie było na tydzień, na dłuższą metę to jednak nie dla mnie . Ale już nie długo :) 


:) 2018-05-08

I stało się, dostałam pracę ! Jeszcze tylko znaleźć mieszkanie i później mogę skupiać się na sobie !!!!!  :D 


W takich chwilach kocham swoje życie :D 


 Pan Ł.też jest zadowolony. Może w końcu zacznie się układać. 


Pierwszy wpis 2018-05-02

Długo się zastanawiałam czy w ogóle zakładać bloga. Skłonił mnie do tego fakt, że nie mam komu się wygadać wiec jeśli tu sobie napisze coś, co mnie trapi, to tak jakbym wyrzuciła to siebie. Tak więc jestem i ja w rodzinie blogów.


Dziś uświadomiłam sobie jedno. Jestem gruba, po prostu tak gruba, że już nie mogę patrzeć na siebie. Jestem zrozpaczona z tego powodu. I wiem jedno muszę zacząć działać by to zmienić. Najgorsze jest to, że mój facet twierdzi, że tak ie jest, że mam troszkę tu i tam,ale nie jest źle. Ja widzę to inaczej. Bo kurde jeszcze chwila i z wagi zacznie wyskakiwać magiczna kartka z napisem '' proszę wchodzić pojedynczo '' :(  Lubię jeść, zawsze to lubiłam. Czuje się tak jakbym od samego patrzenia na jedzenie potrafiła przytyć pół kilo ... I jeszcze ten brak ruchu ... Nie wiem jak się zabrać do tego ... Wiecie przyzwyczajenia swoje robią ...


Kiedyś miałam przyjaciółkę, która jednocześnie była moim motywatorem w dążeniu do różnych celów. Teraz nie mam takiej osoby i chyba przez to ciężko zabrać mi się za siebie. Nie chcę by brzmiało to tak jak użalanie się nad sobą. Nie robię tego na ogół. Zazwyczaj jestem pogodną osobą, duszą towarzystwa. 


30.06.2018 muszę wyglądać w miarę ok bo idę jako osoba towarzysząca na wesele. Cóż mam dwa miesiące. Może uda się parę kilo zrzucić. 


Ale wiecie co jest najgorsze? 


Najgorszy jest fakt, że przez to jak wyglądam zaczęłam zachowywać się dziwnie... Zrobiłam się wredna, złośliwa... Szkoda słów. Muszę zacząć panować nad sobą. Macie jakieś pomysły na to ? 


Jak widać pierwszy wpis nie jest najlepszy ani nawet optymistyczny... Po prostu musiałam z siebie wyrzucić mój żal, może pomoże mi to w ogarnięciu się. Trzymajcie kciuki za mnie! 


Buziaki


 



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]